IV Letnia Akademia

W świecie pełnym wojen, konfliktów i niepewności edukacja
nabiera dziś szczególnego znaczenia. Bo rozmowa o przeszłości ma sens tylko
wtedy, gdy pomaga nam lepiej rozumieć teraźniejszość i odpowiedzialnie
kształtować przyszłość.
Za nami IV edycja Letniej Akademii im. Samuela i Edith
Fleischmanów – wspólnego przedsięwzięcia Oświęcimskiego Instytutu Praw
Człowieka oraz Auschwitz Institute for the Prevention of Genocide and Mass
Atrocities, realizowanego dzięki wsparciu finansowemu Edwarda Fleischmana.
Ed Fleischman: „Ta Akademia powstała, aby uczcić dziedzictwo
moich rodziców — Samuela i Edith Fleischmanów — polskich ocalałych z
Holokaustu. Obecność moich trzech wnuczek ze mną jest {...} przypomnieniem,
dlaczego musimy zachować i przekazywać dalej pamięć.
Moja matka, Edith Jacobowitz, urodziła się w Łodzi —
zaledwie 240 km od Auschwitz. Emma nosi imię po mojej matce. Była krawcową,
więc kiedy ona i jej rodzina zostali deportowani do Getta Łódzkiego, musiała
szyć ubrania dla niemieckich żołnierzy. Pod koniec wojny została przewieziona
do KL Auschwitz, gdzie straciła całą rodzinę. Po przybyciu do obozu szła ze
swoją siostrą. Strażnik wskazał mojej matce jeden kierunek, jej siostrze drugi
— i moja matka nigdy więcej jej nie zobaczyła. Została wyzwolona przez
amerykańskich żołnierzy i ostatecznie trafiła do Nowego Jorku. Wojna nigdy jej
nie opuściła i często o niej mówiła. Była najsilniejszą i najciężej pracującą
osobą, jaką kiedykolwiek znałem.
Mój ojciec, Samuel Fleischman, urodził się w Galicji. Był
człowiekiem niezwykle towarzyskim. (...) Trafił do Paryża, gdzie pracował jako
krawiec. Miał tam pierwszą żonę oraz córkę, które zostały deportowane z Paryża,
a on nigdy więcej ich nie zobaczył. Później został uwięziony w francuskim obozie
internowania, uciekł i przeżył (...). W przeciwieństwie do mojej matki, ojciec
nigdy nie mówił o swoich wojennych doświadczeniach.
Moi rodzice poznali się w Nowym Jorku, przeprowadzili się do
New Jersey, gdzie założyli hodowlę kur, a następnie otworzyli fabrykę odzieży.
Dorastałem zupełnie inaczej niż moi przyjaciele. Nie
mieliśmy pieniędzy, ale dało mi to ducha przedsiębiorczości.
Co najważniejsze, ich historia moich rodziców, stała się
częścią mojego życia i wezwaniem do działania.
Chcę zrobić wszystko, aby pomóc stworzyć przyszłość, w
której nikt nie będzie cierpiał z powodu jakiegokolwiek aspektu swojej
tożsamości — tak jak cierpieli moi rodzice.”
Przez kilka intensywnych dni nauczyciele, nauczycielki oraz
edukatorzy z całej Polski uczestniczyli w wykładach i spotkaniach z ekspertami,
a także poznawali historię i współczesne oblicze Oświęcim - Miasto Pokoju -
City of Peace. Odwiedzili miejsca ważne dla pamięci i edukacji: Auschwitz
Memorial / Muzeum Auschwitz, synagogę i Muzeum Oshpitzin, OIPC oraz wystawę
Mariana Kołodzieja w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach .
Dziękujemy wszystkim prelegentom i prelegentkom oraz
uczestniczkom i uczestnikom za inspirujące rozmowy, otwartość i gotowość do
wspólnego poszukiwania odpowiedzi na pytania, które dziś stawia przed nami
świat. To właśnie w edukacji rodzą się narzędzia do budowania odpowiedzialności
i odporności na nienawiść.







