FACEBOOK...
MENU...
uczestnicy Letniej Akademii stoją pod biblioteką

W świecie pełnym wojen, konfliktów i niepewności edukacja nabiera dziś szczególnego znaczenia. Bo rozmowa o przeszłości ma sens tylko wtedy, gdy pomaga nam lepiej rozumieć teraźniejszość i odpowiedzialnie kształtować przyszłość.

Za nami IV edycja Letniej Akademii im. Samuela i Edith Fleischmanów – wspólnego przedsięwzięcia Oświęcimskiego Instytutu Praw Człowieka oraz Auschwitz Institute for the Prevention of Genocide and Mass Atrocities, realizowanego dzięki wsparciu finansowemu Edwarda Fleischmana.

Ed Fleischman: „Ta Akademia powstała, aby uczcić dziedzictwo moich rodziców — Samuela i Edith Fleischmanów — polskich ocalałych z Holokaustu. Obecność moich trzech wnuczek ze mną jest {...} przypomnieniem, dlaczego musimy zachować i przekazywać dalej pamięć.

Moja matka, Edith Jacobowitz, urodziła się w Łodzi — zaledwie 240 km od Auschwitz. Emma nosi imię po mojej matce. Była krawcową, więc kiedy ona i jej rodzina zostali deportowani do Getta Łódzkiego, musiała szyć ubrania dla niemieckich żołnierzy. Pod koniec wojny została przewieziona do KL Auschwitz, gdzie straciła całą rodzinę. Po przybyciu do obozu szła ze swoją siostrą. Strażnik wskazał mojej matce jeden kierunek, jej siostrze drugi — i moja matka nigdy więcej jej nie zobaczyła. Została wyzwolona przez amerykańskich żołnierzy i ostatecznie trafiła do Nowego Jorku. Wojna nigdy jej nie opuściła i często o niej mówiła. Była najsilniejszą i najciężej pracującą osobą, jaką kiedykolwiek znałem.

Mój ojciec, Samuel Fleischman, urodził się w Galicji. Był człowiekiem niezwykle towarzyskim. (...) Trafił do Paryża, gdzie pracował jako krawiec. Miał tam pierwszą żonę oraz córkę, które zostały deportowane z Paryża, a on nigdy więcej ich nie zobaczył. Później został uwięziony w francuskim obozie internowania, uciekł i przeżył (...). W przeciwieństwie do mojej matki, ojciec nigdy nie mówił o swoich wojennych doświadczeniach.

Moi rodzice poznali się w Nowym Jorku, przeprowadzili się do New Jersey, gdzie założyli hodowlę kur, a następnie otworzyli fabrykę odzieży.

Dorastałem zupełnie inaczej niż moi przyjaciele. Nie mieliśmy pieniędzy, ale dało mi to ducha przedsiębiorczości.

Co najważniejsze, ich historia moich rodziców, stała się częścią mojego życia i wezwaniem do działania.

Chcę zrobić wszystko, aby pomóc stworzyć przyszłość, w której nikt nie będzie cierpiał z powodu jakiegokolwiek aspektu swojej tożsamości — tak jak cierpieli moi rodzice.”

Przez kilka intensywnych dni nauczyciele, nauczycielki oraz edukatorzy z całej Polski uczestniczyli w wykładach i spotkaniach z ekspertami, a także poznawali historię i współczesne oblicze Oświęcim - Miasto Pokoju - City of Peace. Odwiedzili miejsca ważne dla pamięci i edukacji: Auschwitz Memorial / Muzeum Auschwitz, synagogę i Muzeum Oshpitzin, OIPC oraz wystawę Mariana Kołodzieja w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach .

Dziękujemy wszystkim prelegentom i prelegentkom oraz uczestniczkom i uczestnikom za inspirujące rozmowy, otwartość i gotowość do wspólnego poszukiwania odpowiedzi na pytania, które dziś stawia przed nami świat. To właśnie w edukacji rodzą się narzędzia do budowania odpowiedzialności i odporności na nienawiść.

Najnowsze w galerii...
Partnerzy OIPC...
  • Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego